Anna, Rafał i Aleksander, Martyna, Ewa, klatka po klatce, na rowerze, na krześle, w łóżku, w kapeluszu, bez szala, z piórkiem, prężą swe, podkoloryzowane wprawną reką pana Sułka, nagie ciała, przez trójwymiarowe patrzydła w rytm sączącej się sennie porysowanej muzyki, do tego skrzypiący zapach drewna, w które mocno wniknęły mokre oddechy tych, co patrzyli przez lata, podróż w czasie za 10pln i to tu w W-wie, do końca przyszłego tygodnia

plastikon1.jpg
by Karola

plastikon2.jpg
by IkaruS