karusiek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2007

ang_DSC_1988.jpgang_DSC_1983.jpgang_DSC_1999.jpgang_DSC_1997.jpgang_DSC_2000.jpgang_DSC_2006.jpgang_DSC_2002.jpgang_DSC_2036.jpgang_DSC_2045.jpgang_DSC_2047.jpgang_DSC_2058.jpgang_DSC_2075.jpgang_DSC_2049.jpgang_DSC_2066.jpgang_DSC_2060.jpgang_DSC_2050.jpgang_DSC_2051.jpgang_DSC_2033.jpgang_DSC_2037.jpgang_DSC_2072.jpgang_DSC_2074.jpgang_DSC_2035.jpg
by IkaruS

dzis dzien wolny wiec nadrabiam zaleglosci praniowe, obiadowe, zakupowe, odpoczynkowe, plazowe, muzykowe, spacerowe…blogie…

dni mijaja szybko, po trzech tygodniach pracy w supermarkecie, ktorego nazwy nie wymienie, czuje sie jakbym pracowala tam od zawsze, ekipka do wspolpracy przednia, szacuneczek, takze godzina za godzina dni mi plyna, kapu kap na konto kaska kapie tworzac coraz glebsza kaluze, ktora posluzy mi w azji jako ocean z ktorego czerpac bede na swe przyjemnosci i nie tylko

zdobylam juz serca niektorych supermarketowych maniakow, ktorzy bywaja u nas codziennnie, tu stara bezzebna babcia, ktorej wyszukalam czarne oliwki gdyz ona zielonych nie lubia dzis przyprowadzila corke, by pokazac, ktora pani byla dla niej tak mila; tam dziadek z siwa dluga broda, z siwymi dlugimi wlosami i pojedynczymi dlugimi siwymi wloskami wyrastajacymi z jego czerwonego nosa usmiecha sie informujac mnie o pogodzie na zewnatrz, tu babcia z polski z trzema przepieknymi wnuczkami przyszla wymienic popeknany koszyk, ktory wczoraj kupila i tak od klienta, do klienta, od towaru do towaru, oby dalej…

ps. tworze opowiesci z supermarketu, tylko czasu i pogody do zdjec mi brak by je wykonczyc i choc pierwsza opublikowac, ale moze sie wkrotce uda

banan.jpg
by IkaruS

sierpien07.jpg
foto kate by IkaruS


  • RSS