karusiek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2007

juz jestem, miekki i mokry snieg pod nogami…

zycie robola, wcielanie sie w chwilowa role zarabiacza pieniedzy ubranego w moim przypadku w niebieska koszule z logo supermarketu wychaftowanym na lewej kieszeni spoczywajacej na poziomie kraglosci mej piersi przez przypadek badz celowo, zycie to w moim przypadku odbiera mi mozliwosc bycia w pelni tym kim jestem, w oczach ludzi odwiedzajacych sklep jestem jedna z wielu ekspedientek, ktora skanuje im produkty (oby jak najszybciej) i pewnie nie ma nic innego lepszego w zyciu do roboty, oczywiscie akceptuje to wiedzac ze to chwilowe, nie wyprowadzam nikogo z bledu, obserwuje jedynie ze swej pozycji konsumpcyjny swiat w okolo, zabiegany, rozmemlamy, rozzloszczony, zatracony, czasami niestety wciaga mnie on w swe otchlanie i potrzebuje dobrej chwili by sie otrzasnac,

piatkowy koncert AIR w pobliskiej opera house pozwolil mi wzniesc sie do obszarow i emocji swietnie mi znanych -tak bliskich, cennych, niezapomnianych i niezbednych od czasu do czasu dla rownowagi stanu ducha mego, moglam byc znow soba, z makijazem z zapachem, kobieta, swiadoma tego kim jest i dokad zmierza, moglam przelotnie przegladac sie w oczach mezczyzn z podniesiona glowa, z drgajacym sercem sluchac muzyki zespolu, ktorego nazwy nikt w pracy nie zna, nie kojarzy i kojarzyc nie chce, moglam marzyc i w smutno pieknych tonach wypuszczanych przez trio dziewczat z AU REVOIR SIMONE wyrwanych jakby zywcem z pikniku pod wiszaca skala – wznosic sie wysoko, ponad wszystkie supermarkety, angielskie zarobki, emigracje, migracje, kreacje i byc w swej odwiecznej krainie, gdzie tylko ja i motyle – i na razie tyle…

ps. wiem ze malo pisze – malo pisze gdy malo czuje, jesli ktos ma chwile i chce cos poczytac to tu moj artykul z HIRO niestety bez zdjec
ARTYKULIK

listopad07.jpg
by IkaruS


  • RSS