karusiek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2010

   dni ubrane w nepalska rzeczywistosc. rzeczywistosc jak stara derka w wyblaklych kolorach. material jeszcze nie puszcza na szwach, ale w kazdje chwili moze sie popruc. godziny bez pradu, godziny bez wody, godziny bez butli gazu, wojsko na ulicach, gospodarka w rozsypce, rzad w objeciach wasni. turysci z wypchanymi portfelami chcacy zdobywac wysokie i nizsze szczyty himalajow, to jedna z ostatnich mocnych nici trzymajacych ten kraj w calosci.
   tylko w calosci jakiej? nepal – jeden z krajow z najwiekszymi zasobami wody na swiecie cierpi na jej brak, gdyz umowy podpisane z mocniejszymi sasiadami uniemozliwiaja korzystanie z niej jako z wody oraz jako zrodla pradu. miasto podzielone jest na dzielnice, kazda z nich ma rozklad pradu, ktory zmienia sie co dzien i co miesiac, choc czasami nie dziala wcale. aktualnie nie mamy pradu okolo 12 godzin na dobe z przerwami, w ktorych trzeba uruchomic pompe, by uzupelnic zbiornik na wode. woda ogrzewana jest przez panel sloneczny, wiec jesli swieci to mamy, jak nie, to nie, szczesliwie lato gosci sie na dobre, wiec woda jest goraca. lodowka stoi w kacie bezuzyteczna, bez sensu wlaczac ja, gdyz rozmrazalaby sie 3 razy na dobe. gotujemy wiec na biezaco, jesli jest gaz. mamy szczescie, ze nauczyciel ma uklady i gaz jest. dla innych zapisy i tygodnie oczekiwania na upragniona butle, wiec ludzie gotuja na suszonych krowich plackach.
   szczesliwie czlowiek ma te zdolnosc szybkiego przystosowania sie do warunkow, nawet jesli ponarzeka sobie pod nosem. takze i nasza wesola gromadka nie narzeka, tylko zyje z nepalskim rozkladem jazdy.

jestem w kathmandu.stop.zaczelam kurs.stop.przerwy w dostawie pradu.stop.brak internetu.stop.ekipa przednia.stop.wiecej wkrotce.stop


  • RSS